Lekarz zarobił 1,6 mln zł rocznie. Pielęgniarka: Czy on w ogóle spał?
W opinii publicznej trwa dyskusja wokół dochodów Dawida Kacprzyka, lekarza i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej w Warszawie. Z ujawnionych informacji wynika, że w ubiegłym roku miał zarobić około 1,6 mln zł w publicznych placówkach ochrony zdrowia. Sprawa budzi zainteresowanie nie tylko ze względu na wysokość wynagrodzenia, ale również skalę aktywności zawodowej i publicznej młodego medyka.
Kosmiczne zarobki lekarzy. Pielęgniarka: czy on w ogóle spał?
Do sprawy odniosła się w rozmowie z „Faktem” posłanka Lewicy i wieloletnia pielęgniarka Joanna Wicha. Jak podkreśliła, skala zarobków osiągniętych przez 28-letniego lekarza robi duże wrażenie.
– Mówimy przecież o bardzo młodym człowieku, który osiąga takie kosmiczne zarobki. Lekarzu, który jednocześnie pracuje właściwie w czterech miejscach, prowadzi działalność samorządową i jest aktywny medialnie. Dla mnie to po prostu jakiś absurd – mówiła.
Wicha przyznała, że jej uwagę zwróciła przede wszystkim liczba przepracowanych godzin.
– Wie pan, jaka była moja pierwsza myśl, kiedy o tym usłyszałam? Zastanawiałam się, czy ten pan w ogóle spał. Kiedy policzy się wszystkie przepracowane godziny, wychodzi ponad 330 godz. miesięcznie. To oznacza średnio około 11 godz. pracy dziennie, praktycznie bez przerwy. To jest naprawdę bardzo dużo – dodała.
Joanna Wicha: podobnych przypadków może być więcej
Zdaniem posłanki podobne sytuacje mogą dotyczyć także innych lekarzy, jednak nie zawsze są one widoczne dla opinii publicznej.
– Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia szpitali. Zdarza się, że dyrektorzy oferują lekarzom pracującym na SOR-ach nawet po 200 tys. zł miesięcznie, a mimo takich ofert nadal brakuje chętnych – podkreśliła.
Według Wichy problem wynika również z niedoborów kadrowych, które od lat dotykają system ochrony zdrowia. To właśnie one sprawiają, że część lekarzy podejmuje pracę jednocześnie w kilku placówkach.
Posłanka Lewicy apeluje o kontrolę czasu pracy lekarzy
Posłanka uważa, że konieczne jest uporządkowanie zasad dotyczących ewidencji czasu pracy personelu medycznego. Jej zdaniem obecne rozwiązania nie pozwalają skutecznie kontrolować liczby przepracowanych godzin.
– Bo dziś dochodzimy do sytuacji, w której lekarz według dokumentów pracuje niemal całą dobę. To jest po prostu fizycznie niemożliwe – powiedziała.